sobota, 24 stycznia 2009

Sprzed lat...



Kawka w Giesche (Bogucicach).
Śląska porcelana, to moja miłość. Ma coś w sobie, szczególnie ta przedwojenna.
A ten wzór pamiętam z dzieciństwa i kiedy zobaczyłam na allegro zastawę deserową, nie mogłam się powstrzymać... :)

3 komentarze:

Puma pisze...

Aksamitna :) Pola możesz bliżej pokazać tę filiżankę ?

ma.ol.su pisze...

Także lubię starą porcelanę, ale i dawny fajans, np. Villeroy & Boch, również "niegłupi" jest. Choć do wykwintnego nakrycia nie bardzo pasuje, ale ile dziś tych wykwintnych sobie sprawiamy?!

Karska pisze...

No właśnie... Mnie też się marzy serwis obiadowy z cieniutkiej białej porcelany, żeby wszystko w komplecie było... ale taki, oj nie na moja kieszeń, pewnie trzeba z 5tyś. wydać. No cóż, mam nadzieję, że kiedyś sobie sprawię. :)

Puma, jak świt nastanie, to cyknę. :)