sobota, 20 listopada 2010

Akcje GTWb...



XXXVII Akcja GTWb - "Wieś w mieście".

Białołęckie pole, jedno z wielu. A na polach goście - tu bażant.
Kilka słów o bażantach - ptaki te zostały sprowadzone do Polski już pod koniec średniowiecza. Ich ojczyzną jest środkowa Azja. Najwcześniej, bo jeszcze w starożytności zaczęto je sprowadzać do Grecji i Rzymu. Ich łacińska nazwa phasianus, angielska pheasant, rosyjska fazan, a także polska bażant pochodzi od słowa Phasis, które jest grecką nazwą rzeki Rioni na Zakaukaziu, skąd te piękne ptaki były sprowadzane do dawnej Europy.
I chyba tylko za to Białołękę lubię, za wielość wiejskich klimatów...

13 komentarzy:

H_Piotr pisze...

Super, że udao Ci się go sfotografować.

Melaroza pisze...

O, to lubię! Warszawa to piękne, zielone miasto. Polubiły ją nawet dzikie zwierzaki. One wiedzą co dobre. :)

Marcin pisze...

Wow, nie udało mi się jeszcze ustrzelić bażanta. Brawo!

ikroopka pisze...

Znaczy - życie w stolicy kwitnie;)

nomad pisze...

ja na Białołęce spotkałem kiedyś sarenkę... A moi znajomi mieszkający na Chomiczówce mają zaprzyjaźnioną rodzinę dzików, przychodzących z wizytą :)

chrzelice pisze...

wygląda na oswojonego :)

Karska pisze...

Dziękuję za odwiedziny. Tak na Białołęce jest wiele dzikich zwierząt. Dziki (niestety znienawidzone przez mieszkańców) ryją sobie gdzie chcą, wchodzą na osiedla furtkami i zasuwają prosto do śmietników. :) Poza tym ptaki (prawie wszystkie dzięcioły - nie widziałam tylko trójpalczastego i średniego), lisy, myszy polne, wiewiórki to prawie codzienność. Sarnę i zająca ostatni raz tutaj widziałam jakieś 6 lat temu...

"Upolować" tutaj bażanta, to nie sztuka. Szczególnie łatwo trafić wiosną na nawołującego kurki. :) Tak też było z tym. Po prostu szłam "za głosem". :)

lavinka pisze...

Dziki też są, sądząc po pułapkach ustawionych w białołęckich lasach :)

Grzesiek pisze...

No tak, Białołęka. Foty super!

I am I pisze...

Uprasza się o nie strzelanie do bażantów! Fakt, różne już ptaki widziałem w mieście, ale bażanta na wolności to chyba jeszcze nie.

Anonimowy pisze...

U mnie nie ma bażantów, ale są śliczne kaczusie/.
hanula1950

tomasz_mos pisze...

Ja też lubię wiejską i leśną Białołękę. Niestety presja cywilizacji jest duża, i pewnie za kilka lat teren aż do Olesina będzie zabudowany osiedlami...

Max Max pisze...

Kogucik ładnie upolowany :)
W tej okolicy widywałem oprócz bażantów, dziki, sarny, lisy, wcześniej dzikie króliki.
BIAŁOłęka prawie jak BIAŁOwieża :)