poniedziałek, 8 listopada 2010

Inne...



Nie-do-prze-je-dze-nia. :)

6 komentarzy:

Marcin pisze...

Mniam, uwielbiam grzyby duszone, smażone, marynowane...

Robert pisze...

Ja zwolennikiem grzybów nie jestem, chyba że jako ewentualny dodatek - składnik do czegoś w małej ilości.

Marcin pisze...

Jeśli o grzyby idzie, to nie lubiłem tylko towarzystwa z poprzedniej pracy.

ma.ol.su pisze...

Coś podobnego!
A my, ani jednego grzybka, ani jednego:(

ma.ol.su pisze...

P.S. I skąd takie powiedzenie: lepszy rydz niż nic?
Przecież rydzyki pyszne są, oczywiście pod warunkiem, że występuje więcej niż jeden:)

Karska pisze...

Ja też lubię, ale szybko się przejadają. Zawsze czekam na pierwsze kurki i jajecznicę z nimi, na maślaki, te oczywiście w śmietanie. A rydze... pierwszy raz zbieraliśmy w takich ilościach! A rydze najlepsze smażone na maśle, chociaż jajecznica też dobra. A marynowane? Mmmmm. :)
W tym roku grzybów naprawdę było tyle, że nie nadążaliśmy z przerobem.