poniedziałek, 29 grudnia 2008

Kuchnia...



Nie bedzie o świątecznym żarciu...
Raczej coś lekkiego: banany, jabłko, sok z cytryny, cukier trzcinowy, śmietanka słodka i mleko... :)

7 komentarzy:

ma.ol.su pisze...

Oj, tak!
Niby nic wielkiego się nie gotowało, ani nie piekło, niby porcje były takie same jak zwykle, ale ...rzeczy w pasie się nie dopinają. To straszne. Po tych kilku dniach?!

Karska pisze...

No wlasnie. Ja dzisiaj poszcze. :)

Puma pisze...

mlask :))) może tym albo podobnym wzniosę toast noworoczny :)

Karska pisze...

Pumo, ale czyms na nowy rok to trzeba okrasic, co? ;)))

Puma pisze...

Tak, bimberkiem ... ;D

Karska pisze...

Aaa, ze tupotu bialych mew nie slychac w dzien nastepny? ;D

lavinka pisze...

Takie owocowe cappuchino :)