wtorek, 27 października 2009

Ptaki...



Miejsce zbrodni.
Ofiara, prawdopodobnie sikora bogatka. Sprawca nieznany, ale na pewno latający.

5 komentarzy:

ma.ol.su pisze...

I tylko kilka piórek ślicznych pozostało!
Że też musimy się nawzajem zjadać. Okropieństwo.

blog niedzielny pisze...

wyglada jakby mu piorka wyrastaly ;)

Karska pisze...

Niestety. Człowiek jeszcze może mieć opory i świadomie zrezygnować ze zjadania innych zwierząt, ale taki drapieżnik skrzydlaty, albo inny mięsożerca?
Może dlatego sikorki tak dużo (nawet 18!) jajeczek znoszą?

ma.ol.su pisze...

Ty to wszystko wiesz Błękitna, o tych ptaszkach, kwiatkach i pajączkach. Musiałaś chyba prymuską być i olimpiadową laureatką jakąś?!

Karska pisze...

Nie no, bez przesady! ;)
Podglądanie świata i zwierząt, w ogóle obcowanie z naturą zawsze było mi bliskie.
Jako dziecko marzyłam o kręceniu filmów przyrodniczych. No cóż, nie zrealizowałam tego marzenia... Ale fotografowanie "do szuflady" trochę mi to rekompensuje. :)