niedziela, 18 stycznia 2009

Kuchnia...




Wczoraj był dzień wypieków. Wcale nie planowałam bawić się w piekarnię, ale jakoś tak wyszło. Chałka chodziła za mną już od dłuższego czasu, szczerze mówiąc z zupełnie innego przepisu (zdecydowanie bardziej pracochłonnego i skomplikowanego), ale ta jest wyśmienita i zdecydowanie wejdzie do spisu wyrobów częstych. :)
Przepis pochodzi z kolejnego świetnego bloga Dorotus - Moje wypieki. Przepis tu.
Chałka smakuje nawet na drugi dzień. Z masłem... szkoda tylko, że nie kupiłam sera żółtego, bo uwielbiam słodką chałkę w połączeniu z ostrym smakiem sera.
Jedyny błąd jaki popełniłam, to że z tych proporcji powinny powstać dwa mniejsze wypieki - piekłyby się krócej i nie przypaliły od spodu. ;)

Na drugim zdjęciu chleb z rewelacyjnej strony Chleb - moja domowa piekarnia.
Nie wyszedł taki jak wyjść powinien (wizualnie), ale w smaku pobija inne białe chleby na zakwasie. Zdecydowanie do powtórzenia.
Przepis tu.

Tak poza tym, to w tym tygodniu mój blog obchodził pierwsze urodziny. Wybaczcie, ale tortu już nie piekłam. ;)
Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają.

I jeszcze jedno. Karmelu hasaj w Krainie Wiecznych Łowów...

8 komentarzy:

Puma pisze...

Pola ja Ci już kiedyś pisałam, że masz na mnie zbyt silny wpływ, pamiętasz ? ;)
Wcale nie zamierzałam piec, choć ma to na mnie zbawienny wpływ... Ale tak mnie podkręciłaś, że w piekarniku mam chałkę...
Twoja z kruszonką widzę... moja będzie z sezamem - wybacz ;PPP

Karmelowi cudownych łowów (*)

Karska pisze...

Ha! Wiedziałam. :)))
Pachnie co? Pyszna chała na drożdżach. :)

Karmelowi (*).

Puma pisze...

Acha, zapomniałam napisać... Pola, z okazji Twoich pierwszych urodzin - samych cudownych zdjęć w zawsze radosnym stanie ducha ! :)

ma.ol.su pisze...

Pewnie, że się gniewamy. Z tak ważnej okazji, jak pierwsza rocznica, powinien być tort, i to okazały, ze świeczką. I wszyscy, którzy tu łazikują powinni po kawałeczku dostać do spróbowania!

Ale i tak życzenia będą: Wszystkiego dobrego i oby wena twórcza Cię nie opuszczała.

P. S. Nie znałam Karmela, ale niech szczęśliwy hasa.

lavinka pisze...

A u Ciebie to zawsze tyle pyszności,że ślinka cieknie na sam widok. :)

Anonimowy pisze...

Pola, piękne wypieki i fotografie!:)

Karmel, dobrych łowów...


--
ewa.x

Robert pisze...

To ja już za wczasu składam Blogusiowi i Tobie najserdeczniejsze życzenia :)

co_zerka pisze...

piękne wypieki na piękną rocznice :)

wszystkiego najlepszego z okazji "urodzin"