piątek, 25 kwietnia 2008

czwartek, 24 kwietnia 2008

Druty...


Flora...

Wiosna.

Warszawa...

Już prezentowałam bruk z tej ulicy, ale wczoraj tak ładnie odbijał światło...

środa, 23 kwietnia 2008

Niebo...

Różnorodne.

Inne...

Telefoniczna.

Insekty...

Nadgryziony.

wtorek, 22 kwietnia 2008

Koty...

Okno - kocia telewizja. ;)

Kuchnia...

Aglio e olio... Proste i zaskakująco smaczne.

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Wiejskie klimaty...

Trochę "boski" kiczyk. ;)

Drewno...

Z mrówką...

niedziela, 20 kwietnia 2008

Akcje GTWb...

Czyli szósta akcja GTWb - Lotniczo.

Żeby nikt się nie zgubił...

Niebo - Lotniczo.

Ptaki - Lotniczo.
Prawdziwy okęciowy wróbel domowy.


Bez samolotów, ale zdecydowanie lotniczo.

sobota, 19 kwietnia 2008

Niebo...

Modne niebo. ;)

Makro...

Makrogruszka.

Warszawa...

Tereny FSO. I pomyśleć, że tutaj kiedyś...

piątek, 18 kwietnia 2008

Kuchnia...

I żeby dzisiaj było zupełnie na zielono, to jeszcze dołożę wczorajszą zupę z zielonego groszku.
Prosta, ale zaskakująco smaczna. Zdecydowanie przebija zupę celulową.
Przepis znaleziony w Galerii Potraw. Oczywiście dla chętnych podam przepis. :)

Insekty...

Latolistek cytrynek.

Flora...

Zielono mi. ;)

czwartek, 17 kwietnia 2008

Wiejskie klimaty...

Nie... tu nie da się wstawić jakiegoś opisu. ;)

Warszawa...

Drewniany dworek Ossolińskich.

środa, 16 kwietnia 2008

Flora...

Kolejne bagienne cudeńka...

wtorek, 15 kwietnia 2008

Wiejskie klimaty...

...

Flora...

Dziwna roślina. Jakby trawa... wysoka i nietypowa jak na wiślane okolice.

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Flora...

Berberys.

Inne...

Ni to makro, ni to coś... nie wiem co, tzn. wiem - okulary. ;)
Okropną mam sieczkę w głowie.

Inne stworzenia...

Basia. :)

niedziela, 13 kwietnia 2008

Kuchnia...

Biszkopciki. Jajka, mąka, cukier i sok z cytryny.
Nie pamiętam żeby moja mama czy babcia piekły mi biszkopciki, ale zdecydowanie pamiętam ten smak z dzieciństwa.

Niebo...

Płynęła samotnie po bezchmurnym niebie.

Warszawa...

Są jeszcze takie miejsca w Stolicy...

sobota, 12 kwietnia 2008

Wiejskie klimaty...

Wiejski kiczyk z zachodem słońca i gruszą. ;)

Ptaki...

Sójka blokowa.
W mieście ptaki są przyzwyczajone do ludzi, oczywiście zachowują bezpieczny dystans, ale można do nich zdecydowanie bliżej podejść niż w prawdziwym lesie.

Druty...


piątek, 11 kwietnia 2008

Flora...

A to są moje siewki pomidorowe. Ciekawa jestem czy będą plony. Zawsze mamy problem z pomidorowymi chorobami i chyba tylko jednego roku mieliśmy ich dużo (tak że trzeba było je suszyć, przerabiać na przecier). Może koktailowe są bardziej odporne?

Niebo...

Cienizna z 9 marca. :)

Makro...

Dawno nie wrzucałam makro, więc dzisiaj makro kuchenne. ;)

czwartek, 10 kwietnia 2008

Kuchnia...



Coś mnie ostatnio na gotowanie, a raczej pieczenie wzięło. To wczorajszy obiad - musaka, a na deser poczciwy murzynek.

Warszawa...

Parking pod centrum handlowym Złote Tarasy.

Kuchnia...

To jest zdecydowanie najlepsze ciasto jakie jadłam i musze się pochwalić, że przepis sama wymyśliłam. Spód - ciasto kruche, bardzo cienkie, dalej masa z mielonych orzechów laskowych z dodatkiem płatków migdałowych, lub w pierwszej wersji z mielonych migdałów, a na górze chrupiąca beza, do której na początku dodawałam płatki migdałowe...
Niebo w gębie. ;)

Insekty...

Na macierzance.

środa, 9 kwietnia 2008

Wiejskie klimaty...

Dużo na blogu "wiejskich klimatów" ale już bardzo chce mi się jechać w plener. Jeszcze trochę... :)

Kuchnia...

Jedyne jadalne zimą i na przednówku pomidory. Oczywiście też są w odmianie "sama chemia", ale przynajmniej ze smakiem. ;)
W ogóle zakochałam się w pomidorkach koktailowych i postanowiłam mieć takie również na ranczo. Już kiełkują w inspekcie. :) Mam nadzieję, że ich żadna cholera nie trafi...

Drewno...

Natura pięknie rzeźbi...

wtorek, 8 kwietnia 2008