sobota, 31 maja 2008

Awaria

Już drugi dzień nie mogę wklejać zdjęć na bloga. Nie wiem czy to za sprawą awarii ogólnej Bloggera czy może coś nie tak jest z moim sprzętem, a może coś na linii usiadło i zejść nie chce? ;)

czwartek, 29 maja 2008

Warszawa...

Na Białołęce.

Ptaki...

Żuraw.

Insekty...

Czerwończyk żarek.

środa, 28 maja 2008

wtorek, 27 maja 2008

Ptaki...

Producentka po pracy. ;)

Makro...

Pustka, po wiejskim jajeczku.

poniedziałek, 26 maja 2008

Wiejskie klimaty...

Zasiali.

Ptaki...

Młode szpaki opuściły już gniazda. Pewnie jeszcze nie wszystkie, ale część z nich robi już niezły hałas nawołując rodziców. Wczoraj trafiłam właśnie na "szpakowo" - niesamowite doznania wizualne (uczące się latać młode) i słuchowe.

Kuchnia...

To nie jest zwykła kanapka, a to dlatego, że kiełbasa nie jest sklepowa.
Niby jest przy tym troche roboty, ale efekt... Tego nie da się opisać. :)

niedziela, 25 maja 2008

Wiejskie klimaty...

Polska.

Warszawa...

Chmielna 21. Kamienica Jabłkowskich.

sobota, 24 maja 2008

Niebo...

Stadko.

Insekty...

Modraszek, ale czy Modraszek semiargus to nie jestem tego pewna.

Inne...

Z Kolą.

piątek, 23 maja 2008

Koty...

Fid o wielu imionach. :)
I kocia familia w komplecie.

Warszawa...

Cepelia na Chmielnej.

Insekty...

Pokrzywożerna.

czwartek, 22 maja 2008

Koty...

Siostra Julka.

Druty...

Druty polne. Psują mi krajobraz.

Inne...


Tiry na tory!

środa, 21 maja 2008

Akcje GTWb...



Siódma akcja GTWb

Memento mori - z tegorocznej majówki.

Był sobie dom, gospodarstwo, a w nim ludzie i zwierzęta. Ktoś dbał, sadził kwiaty, drzewa... a ogród był pewnie w klasycznym wiejskim stylu - kosaćce, kosmos, malwy, lilie, rabarbar i bzy. Ziemia corocznie wydawała plony, plony okupione ciężką pracą ludzkich rąk, końskich mięśni. Podwórka pewnie pilnował pies na łańcuchu, nie jeden, a koty łapały myszy...
Każdego ranka wałek studni stękając dźwigał wiadro z wodą, a kogut wtórował mu radosnym "kuku-ryku".

Ludzie odchodzili. W końcu została tylko jedna starsza, schorowana Pani. Przyszedł dzień, kiedy i ona opuściła swój dom, swoje kurki... A on stał pusty.
Po latach znalazł się ktoś, kto zamieszkał, to piękne pustkowie. Nie dbał jak o swoje, po prostu tam żył...
Tej wiosny ogień zabrał wszytko, życie też...



Teraz to miejsce odwiedzają błotniaki łąkowe, piękne drapieżne ptaki o ubarwieniu które przynosi na myśl anioły...

wtorek, 20 maja 2008

Inne stworzenia...

Tyle jedzenia, że aż trudno się zdecydować.
Nie żebym żabie udka... ;)

Ptaki


Trzciniak i jego gniazdo.
Zwabił mnie niesamowity trel, świstanie, zgrzytanie, zupełnie nie jak z ptasiego gardełka. Długo wypatrywałam. Najpierw zanalazłam w gęstwinie gniazdo, starannie uwite, wyplecione, aż trudno uwierzyć, że to dzieło powstało tylko za pomocą ptasiego dziobka... Samego ptaka nie mogłam zlokalizować, a dźwięk dochodził z bliskiej odległości. Udało się, ale zdjęcie jednak marne.

poniedziałek, 19 maja 2008

Wiejskie klimaty...

Majowo czyli rzepak i jabłonie.
Niestety zdjęcie robione z samochodu, przez co jedna jabłonka tak ucięta, ale i tak cieszę się, że złapałam chociaż kawałek tego uroczego polskiego obrazka.

Ptaki...

Ukryty trznadel.

Niebo...

Jakby jakaś rewolucja się szykowała.

niedziela, 18 maja 2008

sobota, 17 maja 2008

Ptaki...


Pojawia sie i znika, i znika... ;)

Niebo...

Piąta linia poszukiwana.

Inne...


Wiem, trzciny już były, ale one tak ładnie wyglądały... ;)

piątek, 16 maja 2008

Wiejskie klimaty...

Jabłoń nad jeziorem.
Chyba w tym roku będą wreszcie jabłka, bo Zośka i Ogrodnicy byli łaskawi. ;)

Ptaki...

To chyba była jakaś sikorka, tylko coś ją "ze-zarło"...

Insekty...

Dziwoląg. Przypominał kolorem popularnego żuka gnojarza, zwanego ładniej żukiem leśnym, ale te skrzydełka takie marne, malutkie...

Ha! Znalazłam! To jest żuk z rodziny oleicowatych (majkowatych). Pasożytują w gniazdach pszczół. Wydzielają olejowaty płyn, który zawiera silną truciznę - kantarydynę.

czwartek, 15 maja 2008

Wiejskie klimaty...

Chyba miło z takim widokiem sadzić ziemniaki... a później zbierać (jak u Staffa ;)).

Flora...

Kolejny łąkowo-bagienny.

środa, 14 maja 2008

Niebo...

Nad słońcem.

Drewno...

Płomyk.

Inne...

Daleko nie popłynie...

wtorek, 13 maja 2008

Wiejskie klimaty...

Redliny. Będą ziemniaki.

Ptaki...

Ptak w kolorze drzewa, czli (chyba) pokrzewka czarnołbista.

Flora...

Budząca się z zimowego odrętwienia łąka.

poniedziałek, 12 maja 2008

Inne...

Trzciny w świetle zachodzącego slońca.

Niebo...

Przez kilka dni odbywały się jakieś ćwiczenia, dwie czwórki w pieknych szykach cięły niebo... Ja napawałam się pięknem przyrody, tu na ziemi, a oni... tak, tam w górze musi być wspaniale.

Ptaki...

Już przyleciały wilgi, jedne z moich ulubionych ptaków. Prowadzą dosyć skryte życie, są bardzo płochliwe i częściej można je usłyszeć niż zobaczyć. Piękny fletowy głos i skrzeczącze, niczym u sroki przerywniki.


Ha! No i znalazlam trochę koloru. :) Niczym najżółciejsza sycylijska cytrynka. ;)